Alergia na kosmetyki kolorowe. Dlaczego łatwo o podrażnienia po kosmetykach do makijażu?

Alergia na kosmetyki kolorowe. Dlaczego łatwo o podrażnienia po kosmetykach do makijażu?

Świadomość dotycząca składów kosmetyków wydaje mi się, że coraz bardziej rośnie. Coraz więcej osób zwraca uwagę nie tylko na to, co je, ale także na to, co nakłada na skórę. Wiele osób sprawdza składy balsamów, kremów, szuka tych z jak najbardziej naturalnym składem. Sporo grono zagląda też na specjalistyczne blogi, poświęcone analizie składów kosmetyków i uświadamiające innym, jakie składniki są potencjalne niebezpieczne.

To bardzo dobrze, że takie zainteresowanie rośnie. Sporo osób wie już, że drogi balsam, czy krem, sugerujący szatą graficzną i opisem na opakowaniu, ze jest przyjazny skórze, hipoalergiczny i wyprostuje nam zmarszczki, może być totalnie niewarty swojej ceny i z naturalności mieć tyle, co nic, bo powiedzmy masło shea jest tam tuż obok fenoksyetanolu. Mamy więc świadomość, że kremy, balsamy, czy inne tego typu kosmetyki mogą mieć nieciekawe składy i zawierać niepożądane składniki. Ale czy pamiętamy o… kosmetykach kolorowych, kosmetykach do makijażu? Wydaje mi się, że na prawdę bardzo małe grono osób zastanawia się, co znajduje się w ich tuszu do rzęs. Uważam jednak, że z conajmniej taką samą uwagą i podejrzliwością powinniśmy traktować kosmetyki do makijażu. Dlaczego warto zainteresować się składami kosmetyków kolorowych oraz dlaczego kosmetyki do makijażu mogą być bardziej niebezpieczne, niż kosmetyki do ciała?

 

Uśpiona czujność – co szkodliwego może się znaleźć w takiej małej tubce?

O pierwszym powodzie, dlaczego kosmetyki do makijażu mogą być bardziej niebezpieczne od kosmetyków do ciała, wspomniałam już nieco we wstępie. Chodzi mi o dużo mniejszą świadomość użytkowników (czyli w sporej większości kobiet), że również kosmetyki do makijażu mogą zawierać alergeny, czy składniki niepożądane. Nie podejrzewamy, że w takiej malutkiej tubce tuszu do rzęs mogą znaleźć się nieciekawe, czy podrażniające składniki. Nie jesteśmy czujni w tej kwestii. O ile ze sprawdzaniem składu kosmetyków do ciała jest coraz lepiej, o tyle nie mamy wyrobionego nawyku aby pod lupę brać również kosmetyki kolorowe. Myślimy sobie, że przecież co tam złego może się znajdować, to tylko trochę pigmentu, sprasowanego, jak w przypadku cieni do powiek, czy zawieszonego w jakiejś nieszkodliwej substancji, jak w przypadku tuszu. To błąd. Jednak producenci takich kosmetyków poniekąd sami uśpili naszą czujność, o czym w kolejnym punkcie.

 

Składy kosmetyków do makijażu, które ciężko znaleźć

Opakowania kosmetyków do makijażu są zwykle bardzo małe, powierzchnia do zawarcia różnych informacji jest ograniczona. Na większości opakowań kosmetyków kolorowych brakuje składu danego kosmetyku. Z tego powodu, będąc już w drogerii i kupując kosmetyk do makijażu, zwykle po prostu nie mamy możliwość, aby sprawdzić jego skład na opakowaniu. Niektórzy producenci dołączają skład produktu jako otwieraną naklejkę na opakowaniu. Jednak są to wyjątki.

Producenci kosmetyków kolorowych nie mają obowiązku umieszczać składu na pojedynczym kosmetyku. Powinien się on natomiast znaleźć na opakowaniu zbiorczym. Dlatego też jeśli zależy nam na sprawdzeniu składu, będąc w drogerii, możemy poprosić sprzedawcę o pokazanie nam takiego opakowania. Składy kosmetyków do makijażu część producentów umieszcza na swoich stronach internetowych. Źródłem informacji o składzie kosmetyku może być tez Wizaż, jednak po pierwsze dla kosmetyków kolorowych tych składów jest tam niewiele, a po drugie dość często się zdarza, że udostępnione tam składy są błędne.

Mimo, ze dostęp do składów kosmetyków kolorowych jest utrudniony, warto poświęcić temu trochę czasu i cierpliwości. Dlaczego?

 

Kosmetyki kolorowe zawierają mnóstwo składników, również konserwanty i alergeny

Kosmetyki kolorowe, wbrew temu, co mogłaby się wydawać, często posiadają listę składników dłuższą, niż w niejednym balsamie, czy kremie. Kilka czy kilkanaście pozycji w składzie kosmetyków do makijażu zajmują zwykle pigmenty (pigmenty w składzie to kilkucyfrowe liczby poprzedzone literami „CI” – color index). Dla przykładu – tusz do rzęs, o którym wspominałam w tym wpisie Kosmetyki do makijażu | Atopowe zapalenie skóry, alergia na lanolinę i kompozycję zapachową zawiera 22 składniki, a tylko jeden z nich to pigment. Paletka cieni do powiek, którą używam, to z kolei nawet 23 składniki. Co ważne – nie są to rekordziści! Raczej powiedziałabym kosmetyki kolorowe o składzie przeciętnej długości.

 

Alergia na kosmetyki do makijażu, podrażnienie po użyciu kosmetyków

W nawiązaniu do poprzedniego punktu, należy mieć na uwadze, że im dłuższy skład kosmetyku, tym większe prawdopodobieństwo, że znajdziemy tam coś, czego musimy lub wolelibyśmy unikać.

Wiele osób posiada stwierdzone alergie kontaktowe, w tym również na alergeny, które można znaleźć w kosmetykach, również w kosmetykach kolorowych! Dla mnie głównymi dwoma takimi składnikami są kompozycja zapachowa i lanolina. O ile lanoliny jeszcze w miarę można by się spodziewać w takich kosmetykach, o tyle już o tym, że w kosmetykach do makijażu może znaleźć się kompozycja zapachowa niewiele osób zdaje sobie sprawę.

Lanolinę spotkać możemy na przykład we wszelkiego rodzaju kosmetykach do ust – szminkach, błyszczykach, pomadkach. Przykładem kosmetyku kolorowego, o którym moglibyśmy nie pomyśleć w kontekście zawartości lanoliny, są na przykład kredki do oczu. Więcej o produktach, w których można znaleźć lanolinę wspominałam we wpisie poświęconym alergii na lanolinę: Alergia na lanolinę – czego unikać, gdzie znajdziesz lanolinę

Jeżeli chodzi o kompozycję zapachową, to często występuje ona chociażby w podkładach, bazach, czy kosmetykach do ust. Kompozycja zapachowa kryje się pod hasłem „Parfum”, ale istnieją również substancje zapachowe, które muszą być wymienione osobno w składzie. Jest to 26 najczęstszych alergenów, których listę możecie znaleźć tutaj Alergia na kompozycję zapachową | Jak znaleźć kosmetyki bezzapachowe? 

Wiele osób ma również alergię na nikiel, a jednocześnie nie zdaje sobie sprawy, że zagrożenie może czyhać właśnie w kosmetykach do makijażu. Wspominałam o tym w jednym w niedawnych wpisów: Alergia na nikiel | Nikiel w kosmetykach Dla przypomnienia – niklu nie znajdziemy w kosmetykach jako odrębnego składnika. Może się on jednak tam znaleźć jako zanieczyszczenie, a najbardziej narażonymi kosmetykami na nikiel w formie zanieczyszczenia są właśnie kosmetyki kolorowe. Jakie konkretnie kosmetyki do makijażu są najbardziej niebezpieczne pod tym względem oraz jakie ilości niklu można tam znaleźć przeczytacie we wspomnianym wpisie

To tylko oczywiście przykłady alergenów potencjalnie czających się w kosmetykach kolorowych. Poza alergenami w kosmetykach do makijażu można znaleźć wiele innych składników, których musimy lub wolelibyśmy z różnych względów unikać. Większość kosmetyków, również kosmetyków do makijażu, wymaga użycia konserwantu. Z tego względu w kosmetykach kolorowych możemy znaleźć chociażby parabeny, czy fenoksyetanol, których część osób stara się unikać. Inne przykłady składników unikanych przez część osób, a które znajdziemy w kosmetykach kolorowych to chociażby PEGi, parafina, czy trietanoloamina.

 

Budowa skóry twarzy, Cienka skóra w okolicach oczu

Skóra twarzy nie jest identyczna jak skóra na reszcie ciała. Ma inną grubość, zawiera inną ilość gruczołów, jest bardziej narażona na czynniki zewnętrzne, często jest bardziej wrażliwa. Najbardziej szczególna jest skóra w okolicy oczu. Jest ona wyjątkowo cienka, tworzy fałdki. Z tego względu skóra wokół oczu jest szczególnie narażona na substancje zawarte w kosmetykach, również w kosmetykach kolorowych. Bardzo łatwo o podrażnienie, czy alergię w tej okolicy. To kolejny powód, dlaczego kosmetyki kolorowe mogą być bardziej niebezpieczne od kosmetyków do ciała i dlaczego powinniśmy zwracać uwagę również na składy kosmetyków do makijażu.

 

Nieprzestrzeganie terminu ważności kosmetyków do makijażu

W przypadku kosmetyków do ciała w miarę przestrzegamy terminu ważności na opakowaniu, pewnie w głównej mierze dlatego, że takie kosmetyki dość łatwo i dość szybko zużywamy. Natomiast bardzo rzadko zwracamy uwagę na termin ważności kosmetyków kolorowych. Tak, kosmetyki kolorowe również mają termin ważności. Co więcej, poza terminem ważności na większości kosmetyków znajdziemy oznaczenie, mówiące, w jakim czasie od pierwszego otwarcia powinniśmy zużyć dany kosmetyk (lub go wyrzucić, jeśli nie uda nam się w tym czasie go w całości zużyć). Jest to ikonka otwartego słoiczka z liczbą, mówiącą ile mamy miesięcy na zużycie kosmetyku. Jeśli dany kosmetyk używamy codziennie lub prawie codziennie, bo nakładamy pełny makijaż każdego dnia do pracy, czy malujemy oczy tuszem niemal każdego dnia, nie powinniśmy mieć problemu z przestrzeganiem terminu ważności. Co innego, gdy malujemy się od święta.

Dlaczego przestrzeganie terminu ważności jest ważne? Chociażby ze względu na możliwość rozwinięcia się w kosmetyku bakterii, czy pleśni. Kosmetyk posiada taki a nie inny termin ważności, ponieważ został odpowiednio przebadany i do takiego terminu producent jest w stanie zapewnić, ze nie rozrosną się w nim nadmiernie bakterie, czy pleśnie. W końcu każda aplikacja kosmetyku, to wprowadzanie do niego zanieczyszczeń, w tym na przykład bakterii. Druga sprawa to stabilność kosmetyku i jego składników. Kosmetyk również pod tym względem jest badany i również pod tym względem producent do jakiegoś momentu może zapewnić, że kosmetyk i jego składniki nie zmienią swojej postaci (przynajmniej nie w stopniu uniemożliwiającym jego użycie). Nie jest tak, że dzień po terminie kosmetyk nagle wybuchnie 😉 ale poszczególne składniki mogą ze sobą na przykład reagować, czy rozpadać się na inne substancje, które z kolei mogą być szkodliwe lub drażniące.

 

Warto uważać nie tylko na składy kosmetyków do ciała, ale również na składy kosmetyków kolorowych

Rosnąca świadomość konsumentów na temat składów kosmetyków to bardzo pozytywny trend. Warto jednak aby analiza nie ograniczała się tylko do składów kosmetyków pielęgnacyjnych. Kosmetyki do makijażu również mogą zawierać substancje przez nas niepożądane, a skóra twarzy, zwłaszcza ta wokół oczu, jest szczególnie narażona na działanie alergenów.

Jeżeli spodobał Ci się ten post i uważasz, że może komuś się przydać, udostępnij go proszę:


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


Inline
Inline