Życie z atopowym zapaleniem skóry | Wakacje atopika

Życie z atopowym zapaleniem skóry | Wakacje atopika

Niech ten post rozpocznie nową kategorię wpisów, a mianowicie „Życie z atopowymi zapaleniem skóry”. Nie będą to wpisy z wiedzą naukową o atopowymi zapaleniu skóry, a wpisy o tym, jak mi się żyje z AZS i jak atopowe zapalenie skóry wpływa na moje życie.

Niestety w nie można wziąć wakacji od atopowego zapalenia skóry. Trzeba więc jakoś wybrać się na wakacje, mając na uwadze swoją skórę. Jak wyglądają wakacje atopika?

 

Kosmetyki na atopowe zapalenie skóry i wakacyjne pakowanie

Atopowe zapalenie skóry wiąże się z używaniem dużej ilości specjalnych kosmetyków pielęgnacyjnych. Zwykle są to kosmetyki pieczołowicie wybrane, takie które skóra dobrze toleruje. I to te, nie żadne inne. Nie mogę więc sobie pozwolić, żeby zapomnieć jakiś kosmetyk, bo najprawdopodobniej nie dostanę go od ręki. Jeszcze będąc na wakacjach w Polsce nie będzie to bardzo duży problem, żeby dokupić sprawdzony balsam, ale już wyjeżdżając za granicę byłoby to bardzo trudne, a często niemożliwe. Dlatego sprawdzam kilkukrotnie, czy mam wszystko, czego potrzebuję.

Poza tym zawsze boję się, że wezmę czegoś za mało 😀 Bo wiadomo, inna woda, inne jedzenie, może się okazać, że skóra będzie potrzebowała częstszego nawilżania niż w domu. Osobny krem na dzień, osobny na noc, osobny do twarzy, inny na zmiany, maści na AZS, szampon, coś do mycia ciała, coś do mycia twarzy… nieważne, czy jadę na jeden dzień, czy na dwa tygodnie, większość rzeczy i tak i tak muszę zabrać . Nie mogę też liczyć na kosmetyki, które czasem są dostępne w pokojach hotelowych, ponieważ są to zazwyczaj kosmetyki mocno pachnące i o składzie, który nie odpowiada mojej skórze. No i tym oto sposobem kosmetyczka pęka w szwach 😉

 

Wielki bagaż atopika

Mój bagaż jest zdecydowanie większy, niż gdybym nie chorowała na AZS. Poza pękającymi w szwach kosmetyczkami, sporo rzeczy zabieram też na wszelki wypadek. Wolę zabrać swoje ręczniki i czasem też swoją pościel (więcej o pościeli w kolejnym punkcie) ze względu na alergię na kompozycję zapachową. Zabieram też więcej piżam niż przeciętny człowiek, bo przy AZS te wszystkie kremy wcierają się w mniejszym lub w większym stopniu w piżamę i dużo szybciej nadaje się ona do zmiany.

 

Alergia na kompozycję zapachową i pachnąca pościel hotelowa

Jaka jest pierwsza rzecz, która robię po wejściu do pokoju? Wącham pościel…  czy nie jest wyprana w pachnących środkach 😉 Zwykle w hotelach używane są bezzapachowe środki piorące. Ale już w hostelach, prywatnych pokojach, czy w Airbnb – bardzo często pościel jest wyprana w pachnących środkach. Mam alergię na kompozycję zapachową i używam bezzapachowych proszków i płynów do prania (przy okazji zapraszam do wpisu z bezzapachowymi proszkami do prania).

Z pościelą skóra ma kontakt przez około 7-9 godzin każdego dnia, więc ważne żeby skóra dobrze ją tolerowała. Jak sobie z tym radzę na wakacjach? Czasami zabieram swoją pościel – prześcieradło, poszewkę na kołdrę i poszewki na poduszki. Czasami zabieram tylko poszewkę na kołdrę i wchodzę w nią jak do śpiwora i dopiero tak przykrywam się kołdrą. Czasami, gdy jadę do hotelu i raczej wiem, że pościel będzie bezzapachowa, zabieram na wszelki wypadek poszewkę na poduszkę. Czasami zabieram piżamę z długim rękawem i długimi nogawkami, najlepiej że ściągaczami i do tego poszewkę na poduszkę. W zależności od wyjazdu i miejsca noclegowego wybieram jedną z tych opcji.

 

Atopowe zapalenie skóry na wakacjach

Wakacje atopika nie wyglądają tak, jak wakacje zdrowej osoby. Nie da się zupełnie zrelaksować, bo zawsze z tyłu głowy trzeba myśleć o skórze i sto razy dziennie pojawia się myśl „Czy to nie zaszkodzi mojej skórze?”.

Po pierwsze – uważam na jedzenie. Teraz już może w mniejszym stopniu, ale wcześniej uważałam na produkty z histaminą. Uważam na to, gdzie i co jem, bo moja skóra nie lubi np. wzmacniaczy smaku.

Po drugie – kąpiele w morzu, czy w basenie to cała wyprawa 😄 W moim przypadku zaraz po kąpieli w morzu, czy basenie muszę opłukać skórę w „zwykłej” wodzie i ją nasmarować. Odpadają więc spontaniczne kąpiele w morzu, bo „akurat przejeżdżaliśmy przy super plaży”.

Po trzecie – upał i pot. Większość osób z atopowym zapaleniem skóry źle znosi pot. I upał swoją drogą też 😉 planując jedne z moich wakacji, gdy miałam akurat duże zaostrzenie AZS, musiałam zrezygnować z wyprawy w moje ukochane Tatry, czy w ogóle w jakiekolwiek góry, z tego względu, że całodniowa wędrówka, zwłaszcza w upale, wiązałaby się z ciągłym poceniem, a pot na skórze atopika, zwłaszcza w miejscach ze zmianami, to nie jest dobre połączenie. Swędzi, piecze, skóra robi się czerwona. Marzy się wtedy o jak najszybszym prysznicu. Dlatego jeżeli na wakacjach planuję jakąś dużą aktywność, to raczej krótką i z szybkim powrotem do pokoju, pod prysznic. Jeżeli ogólnie wakacje mają być aktywne, czyli np. obejmują chodzenie po górach, to wybieram wrzesień, żeby nie było już wielkich upałów, oraz staram się o umiarkowanie w tej aktywności, żeby nie pocić się mocno.

 

Atopowe zapalenie skóry – jak żyć? Wakacje

Podsumowując – nie da się ukryć, że atopowe zapalenie skóry wpływa nie tylko na codzienne życie, ale też na to, jak wygląda wolny czas atopika, czy wakacje. Jednak w ostatnim czasie nie mam na co narzekać i te wszystkie aspekty, o których napisałam nie są uciążliwe.

Zapraszam też na wpis z zeszłego roku o skórze na wakacjach, czyli o tym, dlaczego atopowe zapalenie skóry może pogorszyć się na wakacjach.

W tym momencie to wszystko, co przychodzi mi do głowy w kontekście wakacji atopika. Podzielcie się swoimi doświadczeniami z wakacyjnymi wyprawami w komentarzach 🙂

Jeżeli spodobał Ci się ten post i uważasz, że może komuś się przydać, udostępnij go proszę:


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


Inline
Inline