Analiza składu kosmetyków | Skąd brać składy kosmetyków i gdzie sprawdzić funkcje składników

Analiza składu kosmetyków | Skąd brać składy kosmetyków i gdzie sprawdzić funkcje składników
Umiejętność czytania składów kosmetyków w przypadku problemów skórnych, takich jak atopowe zapalenie skóry, łuszczyca, czy trądzik, to moim zdaniem umiejętność konieczna, przynajmniej w podstawowym stopniu. Nie twierdzę, że trzeba znać nazwy wszystkich składników kosmetyków wg INCI, ich polskie tłumaczenia oraz funkcje składników w kosmetykach, aczkolwiek warto znać podstawy. Są jednak narzędzia, które przychodzą z pomocą w kwestii analizy składu kosmetyków. Polecę Wam również dwie książki, będące skarbnicą wiedzy o kosmetykach. Jak przeanalizować skład kosmetyku? Jak sprawdzić działanie poszczególnych składników kosmetyków? Gdzie znaleźć składy kosmetyków? Jaką książkę warto przeczytać na temat etykiet kosmetyków? 

Skąd brać składy kosmetyków?

Żeby zanalizować skład kosmetyku, musimy najpierw mieć oczywiście skład 😉 Trochę niewygodne byłoby wpisywanie ręcznie składu kosmetyku, na szczęście (zwykle) nie trzeba tego robić.

Pierwszym miejscem, w którym szukam składu kosmetyków jest sklep Triny. W opisie niemal każdego z dostępnych tu kosmetyków znajduje się skład. Co ważne – oferta jest bardzo bogata, również w kosmetyki naturalne, zarówno od dużych producentów, jak i z niewielkich polskich manufaktur, kolorówkę, a także ciekawostki rosyjskie czy azjatyckie. A oprócz kosmetyków znajdziemy tu również zdrową żywność. Krótko mówiąc – polecam zajrzeć.

Kolejnym miejscem, gdzie polecam zajrzeć po składy kosmetyków, jest strona apteki Dbam o zdrowie – https://www.doz.pl/. Chyba każdy kosmetyk, który jest dostępny w tej aptece, ma wprowadzony skład.

Mam zaufanie do składów z tych stron i nie zdarzyło mi się, żeby skład podany na stronie nie zgadzał się z faktycznym. Natomiast zdarzyło mi się zaufać jakimś losowym sklepom internetowym i podanym przez nich składom, a po otrzymaniu zamówionych produktów okazywało się, że informacja na stronie była błędna.

Składy w takich miejscach, jak blogi, czy Wizaż pomimo dobrych chęci autorów może być już nieaktualny- zdarza się, że producenci zmieniają składy swoich produktów, nie informując o tym w żaden sposób. I właśnie dlatego najbardziej wiarygodnym miejscem do szukania składów kosmetyków są strony producentów, choć dość często się zdarza, że tych składów wcale tam nie ma.

Zanim zaczniesz analizę…

Bez parabenów – świetna książka o etykietach kosmetyków

Jeśli szukacie książki, która otworzy Wam oczy na chwyty marketingowe, stosowane przez producentów kosmetyków, opowie o tym, jaki kosmetyk jest naturalnym, jak to jest z testowaniem kosmetyków na zwierzętach oraz w bardzo przystępny sposób, ale oparty o dowody naukowe rozwieje strach przed niektórymi składnikami, gorąco polecam książkę włoskiej biotechnolożki Beatrice Mautino – Bez parabenów. Myślę, że każda miłośniczka pielęgnacji i świadoma konsumentka powinna ją przeczytać. Do kupienia np. tutaj.

Jak samodzielnie robić kosmetyki w domu?

Jeśli natomiast chcecie iść o krok dalej i samodzielnie tworzyć własne kosmetyki, serdecznie polecam książkę Klaudyny Hebdy – Ziołowy zakątek. Kosmetyki, które zrobisz w domu. Poza opisem właściwości różnych składników i surowców kosmetycznych, w książce znajduje się około 90 przepisów na kosmetyki, od bardzo prostych, po nieco trudniejsze, od prostych toników, przez kremy i babeczki do kąpieli, po balsamy, mydła i perfumy w kremie. Wszystko jest dokładnie opisane – autorka prowadzi nas krok po kroku po sztuce domowego tworzenia kosmetyków. W przepisach używane są zarówno pospolite zioła, produkty spożywcze, jak i nowoczesne surowce kosmetyczne, takie jak kwas hialuronowy.  Książka do kupienia np. tutaj.

Gotowe analizy składu kosmetyków, działanie poszczególnych składników kosmetyków

Działanie i funkcję poszczególnych składników w języku polskim można sprawdzić na stronie Kosmopedii http://www.kosmopedia.org/encyklopedia/. Przy składnikach kosmetyków podawany jest opis składnika, działanie kosmetyczne, funkcja w kosmetyku, regulacje prawne oraz bezpieczeństwo stosowania.

Bardziej obszerne analizy poszczególnych składników kosmetyków można znaleźć na blogu Olgi – PureINCI http://pureinci.pl/. Jej analizy oparte są o źródła naukowe i znajdziecie tam definicję, funkcję, bezpieczeństwo danego składnika oraz streszczenie opisu. Nie jest to oczywiście baza wszystkich możliwych składników, ale warto tam zajrzeć 🙂

Jeżeli chcesz sprawdzić gotową analizę kosmetyku, polecam zajrzeć na Ile natury na skórze na Facebooku (https://www.facebook.com/IleNatury/) i Instagramie. Sukcesywnie rozwijają bazę przeanalizowanych produktów. Analizy prezentowane są w bardzo przystępny, graficzny sposób. Oceniane jest bezpieczeństwo stosowania na podstawie wskaźników EWG dla poszczególnych składników, a także zawartość składników naturalnych. Poza grafiką dostępny jest również opis kosmetyku, z którego możemy się między innymi dowiedzieć, czy kosmetyk nie zawiera składników niebezpiecznych dla kobiet w ciąży.

Serdecznie polecam również bloga, Facebooka i kanał na YouTube Agnieszki, która jest kosmetologiem – Kosmetologia Naturalnie http://www.kosmetologia-naturalnie.pl/. Na jej Facebooku znajdziecie wiele analiz kosmetyków, a na blogu i kanale pojawiają się między innymi recenzje kosmetyków i różnych metod pielęgnacji, a także analizy składników kosmetyków. Agnieszka ma dużą wiedzę, którą stale aktualizuje, a dodatkowo bardzo racjonalnie podchodzi do bezpieczeństwa składników kosmetyków i nie powtarza utartych mitów na ich temat.

Gotowe analizy składów kosmetyków znajdziemy też na Czytamy etykiety

Analizatory składów kosmetyków

Poniżej przedstawiam dwie strony internetowe, które przychodzą z pomocą w kwestii analizy składów kosmetyków. Pierwsza z nich przedstawia tylko najważniejsze informacje na temat składników, natomiast druga przygotowuje bardziej rozbudowaną analizę wprowadzanego składu.

CosDNA – podstawowa analiza składu kosmetyków

http://www.cosdna.com/eng/ingredients.php
Po wklejeniu składu kosmetyku otrzymujemy tabelkę z analizą poszczególnych składników. Każdy składnik opisany jest w 5 kolumnach – funkcja, UV, trądzik (Acne), działanie drażniące (Irritant), bezpieczeństwo (Safety). Trądzik (Acne) i Działanie drażniące (Irritant) mogą mieć wartość od 0 do 5, im niższa wartość tym lepiej- mniejsze prawdopodobieństwo podrażnienia/zapchania porów. Bezpieczeństwo (Safety) ma wartość od 1 do 9, im mniejsza wartość tym składnik jest mniej szkodliwy (w ujęciu długoterminowym). Wartość tego indeksu jest przypisywana na postawie raportów różnych organizacji (CIR – Cosmetic Ingredient Review, RTECS – Registry of Toxic Effects of Chemical Substances, FDA – Food and Drug Administration i inne). Jeżeli któraś z kolumn jest pusta, to znaczy, że nie ma danych pod tym względem dla danego składnika.

CosDNA - analiza składów kosmetyków

CosDNA przypomina że efekt kosmetyku i składnika zależy od jego stężenia, jakości, metody przygotowania i wzajemnego oddziaływania składników, a skóra każdej osoby jest różna i zmienia się.

SkinCarisma – bezpieczeństwo, funkcje i właściwości składników kosmetyków

https://www.skincarisma.com/ingredient-analyzer

SkinCarisma - analiza składów kosmetyków

Wklejamy skład i otrzymujemy analizę kosmetyków. Prezentacja analizy jest czytelna i przyjemniejsza dla oka niż w CosDNA. Nad tabelką z analizą poszczególnych składników mamy w skrócie przeanalizowany kosmetyk jako całość. Najpierw w formie ikonek przedstawione są kluczowe informacje (Quick Product Notes) – czy produkt jest pozbawiony parabenów, alkoholu, czy siarczanów. Poniżej jeżeli produkt posiada jakieś szczególne właściwości (Notable Effects & Ingredients), mamy je przedstawione w formie ikonek, np. funkcja przeciwsłoneczna, czy przeciwstarzeniowa. Kolejna część to wyszczególnienie składników w kontekście typów skóry (Ingredients Related to Skin Type)  – jeżeli jakiś składnik jest dedykowany lub niewskazany jakiemuś typowi skóry, to jest to tutaj wyszczególnione z podziałem na skórę suchą, tłustą i wrażliwą.

SkinCarisma - analiza składów kosmetyków

Poniżej w formie wykresu mamy przedstawiony procentowy udział składników o niskim, średnim, wysokim i nieznanym poziomie bezpieczeństwa wg EWG (Environmental Working Group). Kolejna część to tabelka z analizą składników. Tabelka ma 4 kolumny – poziom bezpieczeństwa wg EWG , poziom bezpieczeństwa wg CIR, nazwa składnika z wypisanymi jego funkcjami oraz dodatkowe informacje, gdzie przy niektórych składnikach możemy znaleźć ikonki objaśniające ważniejsze funkcje danego składnika, przedstawione na poniższym obrazku.

Funkcje składników kosmetyków w SkinCarisma

Możemy również porównać produkty – porównałam tutaj krem-żel z filtrem La Roche Posay Anthelios XL z mleczkiem mineralnym Avene. Otrzymujemy analizę podobną do tej dla pojedynczego kosmetyku. Jest to przydatna funkcja, gdy chcemy wybrać lepszy kosmetyk dla naszej skóry.

Analizatory składów kosmetyków – podsumowanie

Mam jedną uwagę do tych analizatorów. Gdy podawana jest funkcja składnika, wypisane są wszelkie możliwe funkcje, jakie kosmetyk może pełnić w kosmetyku i niektóre funkcje moim zdaniem są podawane na wyrost. Przykładem może być gliceryna, dla której w funkcjach podawane jest nadawanie zapachu. Umówmy się, nie jest to funkcja gliceryny w kosmetyku. Gliceryna nie ma zapachu i nie jest dodawana do kosmetyków jako środek zapachowy. Być może pełni jakąś funkcję związaną z utrzymaniem zapachu na skórze, tego nie wiem. W związku z tym używając wspomniane analizatory, warto mieć podstawową wiedzę na temat kosmetyków i składników kosmetyków oraz ich funkcji, a także nie brać tych analiz zupełnie dosłownie, również jeśli chodzi o ocenę działania danego składnika, np. działania zapychającego. Tak jak CosDNA wspomina w FAQ – każda skóra jest inna, a działanie kosmetyku zależy od stężeń składników, ich jakości oraz całościowej kompozycji kosmetyku. Takie narzędzia, jak analizator CosDNA, czy SkinCarisma na pewno są przydatne i pomocne, bo znajomość wszystkich możliwych składników kosmetyków i ich funkcji jest trudna do opanowania. Jednak wg mnie podstawowa znajomość czytania składów to konieczność przy problemach skórnych, takich jak atopowe zapalenie skóry.

Dlatego jeśli zmagasz się z AZS, myślę, że zainteresuje Cię Podręcznik pielęgnacji, nad którym pracuję. Zapis na listę zainteresowanych oraz więcej informacji znajdziesz tutaj:

Zachęcam do przeczytania wpisu o tym, jak bezpiecznie wprowadzać nowe kosmetyki: Jak bezpiecznie stosować nowe kosmetyki? | Atopowe zapalenie skóry, alergia i kosmetyki.

Przy wprowadzaniu nowych kosmetykach oraz problemach skórnych przyda się uważna obserwacja organizmu i skóry za pomocą Dziennika Obserwacji Skóry

Tutaj znajdziesz jedno z moich denek:

Konsultacje kosmetyczne

Jeżeli potrzebujesz konkretnej odpowiedzi, co zawierają kosmetyki, których używasz oraz chciałabyś się dowiedzieć, czego potrzebuje Twoja skóra, skorzystaj z dermokonsultacji. Na podstawie szczegółowego wywiadu oraz zdjęć używanych przez Ciebie kosmetyków:

  • przygotuję raport opisujący dokładnie składniki zawarte w Twoich kosmetykach wraz z oceną kosmetyku pod kątem działania i dopasowania do Twojej skóry
  • przedstawię Ci informacje na temat Twojego typu skóry
  • stworzę indywidualny plan pielęgnacji wraz z propozycjami kosmetyków, dostosowanych do Twoich potrzeb

Więcej informacji na temat dermokonsultacji znajdziesz tutaj: https://www.dermatopik.pl/dermokonsultacje/

Zachęcam do kontaktu na kontakt@dermatopik.pl

Wpisy o kosmetykach i alergiach, które mogą Ci się spodobać:

Alergia na kompozycję zapachową | Jak znaleźć kosmetyki bezzapachowe?

Alergia na nikiel | Nikiel w kosmetykach

Alergia na lanolinę – czego unikać, gdzie znajdziesz lanolinę

Emolienty bez parafiny, czy z parafiną? Które emolienty na atopowe zapalenie skóry lepsze? Moje doświadczenia i subiektywna opinia

Pranie alergika | Czy orzechy piorące i kule do prania są skuteczne?

Jeżeli spodobał Ci się ten post i uważasz, że może komuś się przydać, udostępnij go proszę:


5 thoughts on “Analiza składu kosmetyków | Skąd brać składy kosmetyków i gdzie sprawdzić funkcje składników”

  • Ja używam aplikacji na telefonie: cosmetic scan. Skanuje kod i wyświetla mi się skład z oznaczeniem, które substancje są szkodliwe, które to alergeny, które są komedogenne itd. Jest oczywiście opis każdej substancji. U mnie aplikacja sprawdza się super. Zwkaszcza to, że szybko mogę sprawdzić skład będąc np w sklepie. Znasz taką aplikacje? Faktycznie jest Ok?

  • Fajnie by było, gdyby analiztory były na tyle inteligentne, żeby poza wymienieniem wszystkich funkcji danego składnika, były w stanie wychwycić także skutki połączenia ich w takiej a nie innej kombinacji, w danym stężeniu itp. To by sporo ułatwiło przeciętnemu konsumentowi, któremu przyswojenie ogromu kosmetycznej wiedzy przychodzi czasami z trudem ;).

  • Do niedawna alergie były dla mnie tematem zupełnie nieznanym. Teraz niestety mam spory problem z doborem odpowiedniego kremu do twarzy, ponieważ większość z nich mnie uczula i powoduje silne pieczenie oczu. Muszę poświęcić więcej uwagi kwestiom składów kosmetyków, bo nie chcę dłużej nanosić na własną skórę szkodliwych produktów.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.