Mity na temat atopowego zapalenia skóry

Mity na temat atopowego zapalenia skóry

Atopowe zapalenie skóry jest zaraźliwe

Jest to bardzo przykry mit dla osób cierpiących na AZS. Atopicy dobrze wiedzą o tym (mam nadzieję), że atopowe zapalnie skóry nie jest chorobą zaraźliwą, natomiast świadomość w społeczeństwie bywa różna. Czytałam o wielu sytuacjach, że panie w przedszkolu, czy nauczyciele w szkole bali się, czy dziecko mające AZS nie zarazi innych dzieci. Będąc osobą z AZS czasami można mieć wrażanie, że ludzie zastanawiają się, patrząc na skórę, czy czasem nie zarażą się czymś od nas. Jest to przykre, ale z drugiej strony jest przecież wiele chorób skórnych, które są zaraźliwe i dla przeciętnego człowieka mogą wyglądać podobnie do AZS. Warto więc uświadamiać ludzi w naszym otoczeniu, czy w otoczeniu naszych dzieci, że choroba na którą cierpimy my lub nasze dziecko nie jest zaraźliwa. Nie jest powodowana przez bakterie, wirusy, czy inne mikroby. Wynika z nieprawidłowej budowy skóry, z przyczyn genetycznych i środowiskowych. Na stronie Polskiego Towarzystwa Chorób Atopowych dostępne są pakiety informacyjne dla szkół i przedszkoli, które można pobrać lub wydrukować. Jeżeli nasze dziecko cierpi na atopowe zapalenie skóry warto taki pakiet dostarczyć do nauczycieli, dyrekcji, pań w przedszkolu, czy powiedzieć o nim na zebraniu z rodzicami.

 

Trzeba zmieniać emolienty, bo skóra się przyzwyczaja

Spotkałam się z tą opinią na moim koncie na Instagramie oraz na grupie wsparcia na Facebooku. Konsultowałam tę opinię z dwoma dermatologami i z alergologiem i wszyscy zgodnie stwierdzili, ze nie jest to prawda. Skóra nie przyzwyczaja się do emolientu. Jeżeli jakiś preparat dobrze się sprawdza przy naszej skórze, to nie ma potrzeby go zmieniać. Okresowo jednak skóra może potrzebować innego typu emolientu, tzn. na przykład zimą skóra może potrzebować mocniejszego natłuszczania i wtedy rzeczywiście istnieje potrzeba czasowej zmiany emolientu na bardziej treściwy. Z kolei latem skórze może wystarczać lekkie natłuszczenie.

Osobnym zagadnieniem jest to, że każda rzecz z czasem może przestać być tolerowana przez organizm. Nie jest tak, że rodzimy się z zestawem alergii i to na co, byliśmy uczuleni, zawsze będzie nas uczulać, a to co nam nie szkodziło, nigdy nie zacznie być alergenem dla naszego organizmu, czy nigdy nie zacznie podrażniać skory.

 

Nie można chodzić na basen mając atopowe zapalenie skóry

To zależy. Są osoby, którym wizyta na basenie, takim z chlorowaną wodą, pomaga – łagodzi AZS. Prawdopodobnie ze względu na antyseptyczne działanie chloru – bakterie dużo łatwiej kolonizują skórę atopową niż zdrową. Natomiast u większości osób woda chlorowana potrafi zaostrzyć AZS ze względu na mocne wysuszenie skóry. Warto poszukać basenu z wodą ozonowaną lub z wodą solankową/leczniczą. Jest to na pewno bezpieczniejsze rozwiązanie pod względem ryzyka pogorszenia stanu skóry, a dodatkowo woda solankowa może pomóc skórze atopowej. W wakacje miałam okazję korzystać z beczek z wodą siarkową w Termach Chochołowskich. Skóra nie ucierpiała po wizycie na Termach, a co więcej miała się nawet lepiej. Z drugiej strony po wizycie w sopockim aquaparku stan skóry się pogorszył, a zmiany w zgięciach łokci mocno zaostrzyły ze względu na chlorowaną wodę, mimo wielokrotnego nasmarowania skóry przed i po basenie. Przed skorzystaniem z basenu zaleca się mocno nakremować skórę, żeby zabezpieczyć ją przed podrażnieniem i wysuszeniem.

 

Z atopowego zapalenia skóry się wyrasta

To jest nie do końca prawda, ale też nie jest to zupełny mit. Otóż większość dzieci rzeczywiście wyrasta z AZS – zgodnie z tym, co przedstawiałam w Atopowej Prasówce około 70% dzieci chorych na AZS uzyskuje spontaniczną remisję zanim wejdzie w wiek dorosły (Nutten, Sophie. „Atopic dermatitis: global epidemiology and risk factors.” Annals of Nutrition and Metabolism 66.Suppl. 1 (2015): 8-16.). Natomiast nadal pozostaje około 30% dzieci, które nie wyrastają z atopowego zapalenia skóry i cierpią one na tę chorobę również jako osoby dorosłe. Ja właśnie należę do tej grupy „szczęśliwców” 🙂 Wielokrotnie mówiono mi o wyrastaniu z AZS kiedy byłam dzieckiem, czy nastolatką, ale niestety nie poszczęściło mi się.

Dzięki ciąży problem AZS znika i nie wraca

Ten mit towarzyszy mi od czasów nastoletnich. Słyszałam go wielokrotnie od różnych osób i dotyczył nie tylko atopowego zapalenia skóry, ale też innych chorób skóry, takich jak łuszczyca, czy trądzik. Niestety nie da się przewidzieć, jak zachowa się skóra kobiety w trakcie ciąży. U części kobiet rzeczywiście problem AZS znika w trakcie ciąży lub przez jej część (zwykle w trakcie drugiego trymestru). Natomiast w drugiej grupie kobiet w trakcie ciąży występuje duże zaostrzenie atopowego zapalenia skóry. Podobnie jest z zaostrzeniem AZS przed miesiączką – część kobiet tego doświadcza praktycznie co miesiąc, a u części kobiet w ogóle nie występuje taka korelacja. Dodatkowo w ciąży nie można stosować części leków ogólnych, czy miejscowych, używanych zwykle w atopowym zapaleniu skóry.  Z tego względu kobiety, u których zaostrzyło się AZS w trakcie ciąży, mają ograniczone pole działania i nie mogą sobie radzić ze stanem zapalnym i świądem w taki sam sposób, jak przed ciążą.

 

Jeżeli spodobał Ci się ten post i uważasz, że może komuś się przydać, udostępnij go proszę:


9 thoughts on “Mity na temat atopowego zapalenia skóry”

  • Szczerze mówiąc, o żadnym z tych mitów wcześniej nie słyszałam, ale wierze, że występują – ludzie często wierzą, że można na wszystko zachorować od dotknięcia niestety ;/ Na swoje szczęście po prostu nie mam w gronie bliskich osoby, która ma AZS, dlatego w tym momencie poza świadomością, że coś takiego jest, wiem niewiele w sumie.

  • Jeszcze jeden mit – na AZS chorują tylko dzieci(w sensie od dziecka). Ja zachorowałam w wieku 19 czy 20 lat.

    • Racja, znam ten mit, chociaż najczęściej AZS rzeczywiście rozpoczyna się w dzieciństwie i często ustępuje w starszym wieku.

  • Niestety jest wiele chorób skóry, którymi nie da się zarazić, a ludzie boją się tego. Przykładem jest właśnie atopowe zapalenie skóry, czy łuszczyca.

  • Cześć, moim zdaniem największy mit to to, że AZS jest u dzieci i w miarę starzenia się ustępuje. Mi tak powiedziała dermatolog i pakowała mnie sterydami. Od trzech lat nie smaruję żadnych Advantanów, Elocomów czy Elosone i mam tak jak miałam nic mi się nie pogorszyło. Czasami jak słyszę, że tylko steryd pomaga to mam ochotę obrócić się na pięcie i wyjść.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.