Skóra na wakacjach | Jak wakacje mogą wpłynąć na skórę

Wybierasz się na wakacje, podekscytowany pakujesz walizki, nie możesz doczekać się wyjazdu, a gdy już jesteś na miejscu, to po kilku dniach twoja skóra wygląda gorzej? Albo zauważasz pogorszenie zaraz po powrocie do domu?

Może inny scenariusz. Już przed wyjazdem zastanawiasz się, czy czasem wybierając się na wakacje nie zaszkodzisz swojej skórze? Stresujesz się jeszcze przed, a sam stres również ma zły wpływ na skórę i przed wakacjami zauważasz pogorszenie?

Kilka dni temu wróciłam z wakacji i zaobserwowałam u siebie na szczęście niewielkie i już opanowane pogorszenie stanu skóry. Przemyślałam sprawę, przeanalizowałam wyjazd i stąd pomysł na dzisiejszy wpis. W przeszłości, kilka lat temu, zdarzyło mi się również zrezygnować z wyjazdu na wakacje ze względu na to, że bałam się o moją skórę, bałam się pogorszenia jej stanu, tego jak zareaguje na nowe warunki.

Skóra na wakacjach | Jak wakacje mogą wpłynąć na skórę


W tym wpisie przedstawię kilka aspektów, które mogą przyczynić się do pogorszenia stanu skóry podczas wakacji u osób zmagającymi się z różnymi chorobami skóry, nie tylko jeśli chodzi o choroby alergiczne, atopowe zapalenie skóry itp, ale również na przykład trądzik.

Woda

nocując w innym miejscu, w innym mieście, kraju nasze ciało będzie miało kontakt z inną wodą niż w domu. Woda w nowym miejscu może mieć inną twardość, co może mieć wpływ na kondycję skóry. W tym wpisie przedstawiłam badanie naukowe dotyczące wpływu twardości wody na ryzyko wystąpienia AZS u dzieci. Woda może się różnić również zawartością chloru, który może podrażniać skórę. Co więcej na jakość wody wpływ ma również instalacja wodna, czyli rury którymi woda jest doprowadzana do kranu. Instalacja może być źródłem metali w wodzie, np niklu, który u wielu osób wywołuje alergię. Poza tym woda może również zawierać drobnoustroje. Woda w nowym miejscu może zatem różnić się wieloma parametrami od tej, którą używamy w domu. Od kilku tygodni używam w domu filtra do wody Fitaqua, który zatrzymuje m.in. nikiel, drobnoustroje i zmiękcza wodę. Nie potrafię jeszcze ocenić jego wpływu na moją skórę, ale być może pogorszenia stanu mojej skóry podczas wakacji wynika właśnie z innej wody. 

Jedzenie

będąc na wakacjach najczęściej nie gotujemy, a korzystamy (w różnym stopniu) z wyżywienia. Czasem jest to pełne wyżywienie w hotelu, czy pensjonacie, czasem są to obiady w restauracjach. Tak jak i w każdej innej sytuacji, gdy jemy w restauracji, nie możemy być pewni, co dokładnie mamy na talerzu. Jakie przyprawy zostały użyte, jakiej jakości i świeżości składniki, czy został użyty glutaminian sodu dla wzmocnienia smaku, skąd pochodzą mięso i warzywa, z czego została zrobiona szynka do pizzy, a może jednym ze składników, którego nie widzimy, jest coś, na co mamy uczulenie? Te wszystkie rzeczy mogą nie tylko wpływać na samopoczucie naszego żołądka i układu pokarmowego, prowadząc czasami do zatrucia pokarmowego, ale także mogą wpływać na naszą skórę. W moim wypadku odbywa się to głównie przez zawartość histaminy, ale także przez zawartość niklu i glutaminianu  sodu w jedzeniu. Dodatkowo będąc na wakacjach możemy mieć ochotę trochę sobie odpuścić, jeśli chodzi o dietę. Nie chodzi tutaj o aspekt liczenia kalorii, ale o alergie pokarmowe, czy jedzenie, które pogarsza stan naszej skóry, np. zawierające histaminę, wysoko przetworzone itp. I tak będąc na wakacjach możemy mieć ochotę wypić regionalne piwo, chociaż wiemy, że po piwie swędzi nas skóra, albo mamy ochotę zjeść świeżo zrobioną, oryginalną grecką sałatkę, mimo że mamy alergię na pomidory. To prosta droga do pogorszenia stanu skóry.

Aktywność

Wakacje można spędzać aktywnie, wędrując cały dzień po górach, pływając w morzu, jeżdżąc na rowerze. Skóra może się wtedy intensywniej pocić, może nam być gorąco, a nie ma możliwości, żeby od razu po spoceniu umyć skórę. Pot jest czynnikiem drażniącym wrażliwą skórę, zwłaszcza u osób z atopowym zapaleniem skóry. Gdy nie mamy możliwości od razu po wysiłku umyć się, pot może spowodować pogorszenie jej stanu. Dodatkowo u niektórych osób zmiany skórne może zaostrzać nie tylko pot, ale także przegrzanie skóry. Są również inne czynniki, które w trakcie aktywności na wakacjach mogą podrażnić naszą skórę. Kurz, woda morska, słońce, pot, piasek, gorąco, roślinność, pyłki to tylko kilka przykładów, które mogą przyczynić się do pogorszenia stanu skóry na wakacjach.

Pokój

Nocując w nowym miejscu skóra jest narażona na nowe, nie zawsze korzystne warunki. W pierwszym punkcie wspomniałam już o wodzie. Kolejnym czynnikiem jest pościel - to z jakich włókien jest zrobiona, w czym była prana - może w środkach zawierających kompozycję zapachową? U osób uczulonych może to spowodować wystąpienie reakcji alergicznej na skórze, dlatego ja odkąd wiem, że mam alergię na kompozycję zapachową, jadąc na wakacje zabieram ze sobą przynajmniej poszewkę na poduszkę wraz z piżamą z długim rękawem i długimi nogawkami. Inna opcja to poszewka na kołdrę i wtedy śpię w niej, jak w śpiworze, kładąc się w niej na hotelową poduszkę i przykrywając kołdrą. Dzięki temu skóra nie ma bezpośredniego kontaktu z hotelową pościelą. Uczulające mogą być również barwniki użyte przy farbowaniu pościeli, chociaż zwykle w hotelach, czy pensjonatach można spotkać białą pościel. Poza pościelą w pokoju hotelowym może czyhać na nas duża ilość roztoczy, czająca się w wykładzinie, dywanach, firanach, zasłonach, materacu, kocach. Dodatkowo czynnikiem powodującym pogorszenie stanu skóry mogą być drobnoustroje w pokoju hotelowym. 

Stres

Jadąc na wakacje, mimo że jest to czas, kiedy chcemy się zrelaksować i odpocząć, może nam towarzyszyć stres. Stres natomiast jest zdecydowanie wrogiem skóry. Możemy się stresować już na długo przed wakacjami. Zaczynając wyjazd stresujące może być to, czy zdążymy na transport, czy środek transportu się nie spóźni, czy niczego nie zapomnieliśmy, czy na miejscu aby na pewno będzie na nas czekał pokój, czy pokój będzie zgodny z opisem i z naszymi oczekiwaniami. Wypoczywając możemy się z kolei stresować tym, co czeka nas po powrocie do domu. Jednak nie pozostaje nic innego, jak hamować się w zamartwianiu, przecież to są wakacje, powinniśmy się zrelaksować. Stres na pewno nie pomaga naszej skórze.

Mam nadzieję, że ten wpis pomoże Wam tak przygotować Wasze wakacje, aby skóra przeżyła je bez szwanku. Dajcie znać, jeśli przychodzą Wam do głowy inne czynniki na wakacjach, które mogą pogorszyć stan skóry.

P.S. Zapraszam do polubienia strony Dermatopik na Facebooku. Dzięki temu nie przeoczysz żadnego nowego wpisu.

1 komentarz:

  1. U mnie założenie tego filtra na prysznic zajęło minutkę :) a woda jest zupełnie inna nawet w dotyku jest bardziej jedwabista jeśli można to tak określić. Stan skóry poprawił się bo jest bardziej nawilżona i mniej podrażniona.

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.